Rekolekcje Kerygmatyczne
Czerwiec '01

ŚWIADECTWO

_Jechaliśmy na rekolekcje bardzo niechętnie ponieważ miały to być nasze pierwsze wakacje od dwóch lat, a po ludzku myśląc taki wyjazd nie jest najlepszym sposobem odpoczynku. Cały tydzień poprzedzający wyjazd zadawaliśmy sobie pytanie czy powinniśmy tam jechać. Czekaliśmy na zdarzenie, które sprawi, że w naszym odczuciu powinniśmy zostać w domu. Na szczęście nic takiego się nie zdarzyło. W sobotę rano wyjechaliśmy z domu, gubiąc się po drodze tylko raz, by dojechać do ośrodka prosto na pierwszą konferencję księdza Jacka Stryczka.
_Ten nietuzinkowy kapłan niemal od samego początku przekonał nas o słuszności przyjazdu. Jego poszukiwania Pana Boga, którymi dzielił się z nami, oryginalne spojrzenie na sprawy życia duchowego i 'krytyczne i twórcze posłuszeństwo' pozwoliły nam spojrzeć inaczej na nasz postęp duchowy w codziennym życiu. Stwierdzenie, że 'wiara to jest decyzja na proces a nie uczucia' mocno nas poruszylo.
_Dzięki konferencjom księdza Jacka mogliśmy przyglądnąć się naszemu życiu z Bogiem z praktycznego punktu widzenia. Uświadomiły nam one potrzebę właściwego ustawienia hierarchi wartości w codziennych zmaganiach, potrzebę dobrej modlitwy i pracy nad sobą. W oparciu o konkretne fragmenty Pisma Świętego odkryliśmy, że mimo iż jesteśmy grzeszni, Bóg rzeczywiście nas kocha i że ta przeogromna miłość Boża do każdego z nas może być widoczna i w naszym życiu jeśli się na to tylko zgodzimy.
_Nie przeżyliśmy na tych rekolekcjach jakiś wzniosłych uniesień religijnych ale wzbogaciły nas one o konkretną wiedzę o ważności codziennych wyborów, zmagań o lepszą a nie koniecznie dłuższą modlitwę, o wykorzystaniu do maksimum czasu i talentów, które posiadamy. Zdaliśmy sobie sprawę, że musimy wypracować nowy styl życia zgodny z naszą hierarchią wartości. Uświadomiliśmy sobie ile siły można czerpać z bycia we wspólnocie.
_Mimo wypełnionego zajęciami czasu naprawdę wypoczeliśmy i zapomnieliśmy o tym co zostawiliśmy za sobą. Codzienna Jutrznia, wspólne posiłki i rozmowy, konferencje, ofiara Mszy Św., Namiot Spotkania sprawiły, że czuliśmy się tam dobrze. Czuliśmy pokój i satysfakcję z przyjazdu. Zyskaliśmy wiele jak na prawdziwej pustynnej oazie gdzie 'wody żywej' jest pod dostatkiem. Mamy nadzieję, że wystarczy jej na cały rok formacyjny. Przed nami ciężka praca, która będzie wymagała codziennej konsekwencji działania. Przed nami ciągłe wybieranie w świetle tego co najważniejsze.
_Panie Jezu, proszę kieruj naszymi drogami i wyborami abyśmy pomnażali owoce tych rekolekcji na codzień.

Amen.

Renata i Jacek Sosin

 

Problemy ze stroną?